wtorek, 4 lutego 2014

ROZDZIAŁ PIĘTNASTY


       Gdyby ktoś mnie zapytał czy jestem szczęśliwy zdecydowanie powiedziałbym tak. W głębi duszy jestem, ale moje serce dalej chce więcej i więcej. Od mojego ostatniego wybryku staram się być najlepszym chłopakiem na świecie dla mojej Caitlin. Oddałbym za nią życie. Dla mnie miłość do niej jest czymś niesamowitym, ale czy ona czuje to samo do mnie? Od kilku dni zadaje sobie to pytanie. Zacząłem ją śledzić i moje podejrzenia od razu padły na pewnego chłopaka, z którym moja dziewczyna pracuje w kawiarni. Kiedy z nim rozmawia wygląda na naprawdę szczęśliwą. Ostatnio nawet ją pocałował, tłumaczyłem sobie, że są poprostu dobrymi przyjaciółmi, ale kiedy Caitlin zaczęła wracać późnymi wieczorami do domu stało się dla mnie wszystko jasne jak słońce.
Zdradza mnie.

      Ten wieczór znowu spędzam sam na kanapie w salonie. Jestem w mieszkaniu mojej ukochanej. Tak, po mimo wszystko dalej ją kocham i pragnę być kochany. Jestem pewny, że jej nie wystarczam. Nie sypia ze mną od niepamiętnych czasów, ale dlaczego? Co jej zrobiłem? 


     Usłyszałem trzask drzwi i ciche szlochanie. Wyszedłem na korytarz sprawdzić, co sie dzieje. Caitlin stała tam z poszarpanymi ciuchami, od razu było widać, że jest pijana, ale to co zobaczyłem potem... Miała podbite oko i rozciętą wargę.

     - Kto ci to zrobił?- Odpowiedziała tylko szlochaniem. Podeszłem do niej i chciałem przytulić, ale popchnęła mnie.

      - Nie dotykaj...- Próbowałem, ale nie mogłem jej dać cierpieć ledwo stała na nogach. Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do sypialni. Ściągłem z niej podarte ciuchy i przykryłem kołdrą. Musze być dla niej wsparciem. Nie zostawie jej teraz, ale jutro rano musze się dowiedzieć wszystkiego. Czy to ON jej to zrobił? On ją upił?

    Dlaczego nie mogę mieć kochającej dziewczyny? Starałem się, oj bardzo. Nie widzi tego? Nie docenia mnie? W sercu poczułem uścisk, a w gardle rosnącą gulę. Po twarzy spłynęło mi kilka łez. Od dawna nie ukrywałem tych uczuć, pozwalałem im wychodzić na światło dzienne. Ją i tak  już nie obchodzę... 

                                                                       ***
Przepraszam, że tyle czekaliście. Ups/...

19 komentarzy:

  1. świetny rozdział i już czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny, tylko szkoda, że taki krótki, czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej genialne dalej proszę żebyś mnie informowała ;) @Vejtaszewska

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdział booski, ale szkoda, że taki krótki i póxno dodałas...napisz szybko kolejny i żeby był dłuższy pliss <33

    OdpowiedzUsuń
  5. jeju wpadłam przypadkowo na tego bloga i go pokochałam jest jednym z najlepszych ktore czytam !! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. To oni w końcu ze sb chodzą? Proszę napisz xd A ogóknie to fajny, tylko króciutki ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne, zajebisty ale krotki ;( no i dlugo nie dodawalas

    OdpowiedzUsuń
  8. Prosze dodawaj tutaj czesciej!! plis;( koffam to drugie opowiadanintez no ale to chyba bardziej xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę next <3

    OdpowiedzUsuń
  10. proszę dodaj coś tu
    to drugie opowiadanie też jest świetne ale chyba troszkę bardziej podoba mi się to

    OdpowiedzUsuń
  11. zapraszam do mnie
    http://donia-99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostałaś nominacje do Liebster Award ;) Wszystko na moim blogu <3


    http://letmeenjoymydreams.bloblo.pl/ <--- to mój blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prosze kiedy nastepny ? Jeden z najlepszych blogow, szkoda ze przestalas pisac :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Extra :) proszeeee pisz dalej. Co sie stalo? Ten kolega ja zgwalcil? I dlaczego przestala z justinem spedzac czas?

    OdpowiedzUsuń
  15. Wciąż czekając na coś "lepszego" może ominąć Cię naprawdę coś wspaniałego.

    Fikcja miesza się z rzeczywistością, czy to już ob­ja­wy schizofrenii?
    http://i-wont-tell-if-you-want.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. CO KURWA BOZE
    PLACZE
    NIEEEE
    ONA TEGO NIE ZROBIŁA?
    BOZE, NIENAWIDZE JEJ
    EJ KIEDY NASTEPNY ROZDZIAŁ, CZY COS?

    OdpowiedzUsuń